Recenzja książki „Pani z wyspy” – Katarzyna Maria Dźwigała.
Tajemnica, walka, samotność i nadzieja – moim zdaniem te słowa idealnie opisują tę powieść. Od samego początku wiedziałam, że będzie wciągająca — i tak rzeczywiście było. Historia Anny i jej rozterki to w rzeczywistości życie moje i każdego z nas.
Człowiek jest tak stworzony, że codziennie targają nim wątpliwości co do tego, jak postąpić, a mieszkające w nas namiętności nie ułatwiają wyboru. Szukamy odpowiedzi na nasze rozterki: jak w trudnych sytuacjach pozostać wiernym swoim wartościom? Pisarka przedstawiła w publikacji własny punkt widzenia na ten temat. Chcąc go przybliżyć, dziś zamieszczam recenzję książki „Pani z wyspy”. Postanowiłam to zrobić również dlatego, że pytania egzystencjalne zadaje sobie każdy – w tym czytelnicy mojego bloga.
Co wiemy o autorce książki?
Pani Katarzyna Maria Dźwigała ukończyła filologię klasyczną na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie następnie uzyskała stopień doktora. Pracuje jako adiunkt na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. W dorobku ma tłumaczenie poezji bizantyjskiej z języka starogreckiego oraz liczne prace naukowe. Pani Katarzyna jest również poetką, chociaż do tej pory nie wydała swoich wierszy. Osobiście mam nadzieję, że w przyszłości będzie to możliwe.
O czym jest publikacja „Pani z wyspy”?
Każdy z nas czasami czuje się samotny i nieszczęśliwy, szukając bliskości drugiego człowieka. Z tym problemem zmagała się główna bohaterka powieści. Anna postanowiła dać szansę miłości, która kłóciła się z jej światopoglądem i wiarą. Bardzo chciała być szczęśliwa i spełniona w życiu.
Historia jej związku z Sewerynem nie ma jednak dobrego zakończenia. Anna mimo to nie załamała się i znalazła dobre strony tej sytuacji. Jej życie potoczyło się dalej „innym torem”. Doskonale wyraża to następujący cytat:
„To, że została oszukana w miłości, było bolesne, ale może właśnie to dobrze, że jej romans był tak krótki i subtelny, bo dzięki temu również wyrządzona krzywda była mniejsza? W końcu postanowiła, że wyjedzie do Szwajcarii, do miejsca, o którym mówiła pani Alina. Będzie uczyć te dzieci, pomagać zakonnicom, mieszkać obok ich klasztoru. Może tam, poświęcając się tym biednym, małym istotkom, odnajdzie to, czego brakowało jej przez całe życie?”
Kolejną osobą, która szukała odmiany w życiu, był Grzegorz — człowiek targany wątpliwościami i namiętnościami. Nie było mu łatwo. Odrzucał wiarę w Boga, ale ludzie, którzy pojawiali się na jego drodze, siali w nim wątpliwości: czy może faktycznie Bóg jednak istnieje? To wszystko doprowadziło do zdrady, jednak życie pokazało mu, że nie zawsze jest tak, jak byśmy chcieli. Postanowił być wierny rodzinie, a w jego wnętrzu zaczęło rodzić się pragnienie poszukiwania prawdy o Bogu:
„Wkrótce wszedł do swojego pokoju, popatrzył na okno, na ten widok przestrzeni, który tak bardzo lubił. Było już ciemno, dostrzegł na niebie gwiazdę. Pojawiła się w nim jakaś nowa, nieznana wcześniej nadzieja, że jego świat nie jest wcale tak ciasny i ograniczony, jak wcześniej sądził. To ten sam świat, który widzi przed sobą. Nadal jest w nim dla niego dużo miejsca, trzeba tylko umieć z niego korzystać.”
Dlaczego warto przeczytać książkę pani Katarzyny Marii Dźwigały?
Jest to powieść o każdym z nas. Osobiście bardzo odnajduję się w samotności Anny i jej walce o lepsze życie. „Pani z wyspy” nie tylko poruszyła moje serce, ale również zasiała we mnie pragnienie, żeby częściej sięgać po literaturę piękną. W książkę wplecione są bowiem nie tylko ludzkie losy, ale również fragmenty wierszy:
„Patrz na mnie i pozbawiaj tajemnicy!
Bo z dawna pragnę wszystką męką ciała,
odbić się w czyjejś szerokiej źrenicy!”
[Bolesław Leśmian, Nieznana podróż Sindbada Żeglarza]
Ten celowy zabieg pisarki był dla mnie przełomowy — zaczęłam sięgać po poezję, a co więcej – po kilkunastu latach przerwy sama zaczęłam ją tworzyć.
Podsumowanie
Cieszę się, że miała możliwość przeczytać tę powieść. Jest to książka z wartościami, a nie każda taka jest, o czym przekonałam się niejednokrotnie. Zachęcam wszystkich do lektury „Pani z wyspy”. To historia o ludzkich wyborach, słabościach i nadziei, która potrafi pojawić się nawet w najtrudniejszych momentach życia. Dlatego właśnie ta powieść zostaje w sercu jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony.
Metryczka książki
Tytuł: „Pani z wyspy”
Autor: Katarzyna Maria Dźwigała
Wydawnictwo: Dobro i Piękno
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 312
[współpraca barterowa]