Zapomniani bohaterowie Północy. Historia murmańczyków i ich białej towarzyszki.
Tytuł: "Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego."
Autor: Tomasz Specyał
Wydawnictwo: Replika
"Murmański żołnierz jestem,
Znaczony krwawym chrzestem,
W dwudziestu polach bitwy!
W polarnej zorzy blaskach,
Marzę o żółtych piaskach,
Naszej Polski i Litwy!
Z mroźnego Archangiela,
Gdzie pustkę śnieg wybiela,
Zastygłym śmierci kwiatem,
Mknie do was myśl skrzydlata,
Z szumnym wichrem, co wzlata
Nad morzem lodowatem!"
Artur Oppman (ps." Or-Ot") Murmańczyk
Na początku mojej recenzji przytoczyłam fragment utworu. Jak mocno wybrzmiewa z niego tęsknota za Ojczyzną.
Misja murmańczyków była niezwykle trudna – pełna zimna, niepewności i przede wszystkim głębokiej tęsknoty za Polską.
Walczyli na dalekiej Północy nie wiedząc, czy kiedyś wrócą do domu.
Dla polskiego żołnierza walka o wolność umiłowanej Ojczyzny była jednak najważniejsza.
Gotowi byli zostać na tych terenach pokrytych lodem już na zawsze. Niejeden murmańczyk zginął i spoczywa na zawsze w północnej Rosji w swojej mogile.
Jedzenie z konserw, przejmujące i lodowate zimno, nieustanne ryzyko to przecież był "chleb powszedni" bohaterskich murmańczyków.
Tomasz Specyał w bardzo interesujący sposób dzieli się swoją wiedzą na temat walk toczących się w latach 1918–1920 w okolicach Archangielska i Murmańska.
Autor przytacza również wypowiedzi świadków tamtych wydarzeń, dzięki czemu jako czytelniczka mogłam bardzo dokładnie poznać losy murmańczyków.
Nie wiem, czy wcześniej słyszałam o głównej bohaterce - Baśce. Ta biała niedźwiedzica była bardzo ważną postacią dla Wojska Polskiego.
Tylko dlaczego właśnie ona była tak ważna dla żołnierzy?
Uważam, że wśród tych wszystkich trudów żołnierskich, o których wspomniałam na początku tej recenzji, taka "maskotka" była murmańczykom bardzo potrzebna.
Tylko że Baśka była czymś więcej - wytresowana przez murmańczyków stała się jedną z nich.
Dzieliła ich los, pomagała przetrwać z dala od Ojczyzny.
Po zakończeniu walk w północnej Rosji niedźwiedzica razem z żołnierzami przyjechała do Polski.
Była już wtedy bardzo znana, do tego stopnia, że przywitał ją sam marszałek Piłsudski.
Murmańczykom po powrocie do Ojczyzny przyszło walczyć w jej obronie jeszcze nie raz.
Los nie oszczędzał Baśki tak samo jak jej towarzyszy - została zabita przez miejscowych wieśniaków, którzy zapragnęli zdobyć jej śnieżno - białe futro.
Książka "Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego" jest idealna dla osób, które chcą poznać bliżej historię naszej Ojczyzny. Jest upamiętnieniem żołnierzy, którzy walczyli w jej obronie. Ponadto uczy patriotyzmu i poszerza naszą wiedzę zdobytą w czasie edukacji. Zdecydowanie na lekcjach historii za mało mówi się o walkach w Archangielsku i Murmańsku.
Nie wolno nam zapomnieć o murmańczykach i ich towarzyszce Baśce!
Powinno się kultywować pamięć naszych bohaterów narodowych. Mam wrażenie jednak, że piękna historia Polski jest dla niektórych osób powodem do wstydu. To od nas zależy, czy polscy patrioci będą mieli trwałe miejsce w przyszłych pokoleniach.
Polecam tę książkę z całego serca. Niech historia Baśki Murmańskiej i jej towarzyszy znajdzie miejsce również w waszych domach i sercach.
*współpraca barterowa *
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz