WOJOWNICZKA RECENZUJE
poniedziałek, 18 maja 2026
"Św. Hildegarda z Bingen. Po prostu pość". Wydawnictwo Esprit.
poniedziałek, 13 kwietnia 2026
"Maryja najpiękniejsza z kobiet." Recenzja wyjątkowego przewodnika po duchowości maryjnej.
Recenzja książki:
Tytuł: „Maryja najpiękniejsza z kobiet."
Autor: ks. Józef Gaweł SCJ
Jestem poświęcona Matce Bożej według nabożeństwa św. Ludwika Marii Grignion de Montfort od 8 lat. Jednym słowem – jestem, a raczej staram się być Tota Tua (cała Twoja).
Obecne czasy to zdecydowanie czasy Maryi. Wiele osób oddaje się Jej w niewolę miłości. Nie wystarczy jednak jeden akt, by pójść tą drogą – trzeba nieustannie się formować!
Z pomocą przychodzą różne książki dedykowane tym, którzy chcą bardziej zbliżyć się do Niepokalanej. Dziś chcę polecić małe (wielkie) dzieło ks. Józefa Gawła – „Maryja najpiękniejsza z kobiet”.
Można ją kupić na stronie urzekająca.pl. Na pewno sama Urzekająca jest znana wielu kobietom. Ja mam przyjemność być ambasadorką tego klubu i w jego ramach pokazać Wam tę książkę.
Dlaczego warto po nią sięgnąć? Muszę przyznać, że dawno nie miałam w ręku tak wspaniałego przewodnika po duchowości maryjnej. Jest to pozycja, którą czyta się jednym tchem – ja tak miałam!
Na wiele spraw związanych z Matką Bożą mogę teraz spojrzeć bardziej jasno, ponieważ ks. Józef Gaweł czerpał inspiracje z Pisma Świętego – i to widać wyraźnie.
Dla mnie, jako niewolnika Maryi, ta wiedza jest bardzo pomocna na tej drodze. Jak już wspominałam, trzeba do końca życia się formować. Totus Tuus to całkowite oddanie, a to wymaga odwagi!
„Maryja najpiękniejsza z kobiet” przybliża postać Niepokalanej i uczy, jak być Jej dzieckiem. Musimy kroczyć do naszej niebieskiej Mamy z ufnością i bez lęku.
Maryja jest tą, która została wybrana przez Boga na Matkę Syna Bożego, a pod krzyżem, na Golgocie, stała się Matką wszystkich ludzi. Zrodziła nas w bólu na Kalwarii i teraz trwa razem z cierpiącym Kościołem.
Obecne, trudne czasy chciejmy przeżyć, trzymając Matkę Bożą za rękę – wtedy będzie nam łatwiej. Chciałabym przy okazji tej recenzji zachęcić wszystkich, aby poświęcili się Maryi i się tego nie obawiali.
W wielu parafiach trwają przygotowania do takiego aktu całkowitego oddania. Również kapłani na Facebooku podejmują się tego. Jeśli czujesz w sercu takie pragnienie – nie wahaj się.
To są zdecydowanie czasy Maryi. Ona przygotowuje swoją armię – dzieci Jej oddane, które będą walczyć o dobro pod Jej sztandarem. Może na początek przeczytaj książkę „Maryja najpiękniejsza z kobiet” – to z pewnością ułatwi decyzję. Z serca polecam każdemu, kto kocha Niepokalaną!
[współpraca barterowa]
niedziela, 12 kwietnia 2026
"Moje nawrócenie z aborcji na medycynę chroniącą życie". Wydawnictwo Biały Kruk.
niedziela, 8 marca 2026
"Pani z wyspy". Poruszająca powieść dla każdego z nas. Recenzja.
wtorek, 13 stycznia 2026
"Śladami świętej Rity" Wydawnictwo Jedność.
piątek, 5 grudnia 2025
"Pańszczyzna życia" Joanna Bielecka.
Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron, a to, co w niej dostrzegłam, to: po pierwsze pochwała ciężkiej i mozolnej pracy, po drugie wartość czystego sumienia, a po trzecie to, że każdy człowiek już od momentu poczęcia ma prawo być kochany.
Główną bohaterką tej powieści jest Teresa – kobieta, której życie nigdy nie było usłane różami. To właśnie przeciwności losu ukształtowały jej silny charakter, ale i prawe sumienie. Kobieta była bardzo rozmodlona i nieskora do plotek. Z tego powodu doświadczyła ludzkiej pogardy i obojętności.
Jednak jej historia pokazuje, że warto zawsze trzymać się swoich zasad i być wiernym swoim wartościom. Myślę, że niejedna osoba może identyfikować się z główną postacią tej powieści. Często jest tak, że to właśnie osoby uczciwe i ciche mają w życiu najbardziej pod górkę.
W tych czasach ludzie mieszkający na wsi są postrzegani jako osoby gorsze. Nie szanuje się rolników, którym zawdzięczamy chleb na stole. Osoby ubogie i starsze mierzą się z obojętnością.
Bohaterka „Pańszczyzny życia” nigdy nie traciła nadziei. Jej siłą była wiara w Boga i zasady, które wyniosła z domu rodzinnego. Marzyła o tym, że kiedyś będzie miała kogoś, kto ją pokocha bezinteresownie. W jej snach pojawiała się mała dziewczynka w warkoczykach. Tylko to pragnienie wydawało się być nierealne do osiągnięcia, a problemy narastały.
Teresa doświadczyła w końcu cudu – w wieku 43 lat zaszła w ciążę. Nawet w tym stanie pilnie wykonywała swoje obowiązki kobiety wsi. Bardzo bała się, że dziecko urodzi się chore. Była nawet namawiana przez lekarza do aborcji.
Autorka powieści w tym wątku ukazała wartość życia od momentu jego poczęcia. Teresa postanowiła, że nawet jeśli jej dziecko będzie niepełnosprawne, ona je urodzi. Jej konsekwentne podejście do wyznawanych zasad przyniosło jej wielkie szczęście – urodziła zdrową córeczkę.
Myślę, że czytelnik może wynieść z lektury tej książki bardzo wiele. Teresa to osoba, która uczy, jak żyć tak, aby nie ulec podszeptom tego świata i ostatecznie zwyciężyć.
„Pańszczyzna życia” została napisana bardzo bogatym literacko językiem, dzięki czemu można niemal zobaczyć dzieje Teresy i mieszkańców wsi. Chciałabym polecić wszystkim lekturę tej powieści.
Miałam okazję poznać jej autorkę – panią Joannę Bielecką. Jest to osoba bardzo skromna, ale jej książki są warte zauważenia przez miłośników powieści.
Dziękuję za egzemplarz do recenzji. Czekam na kolejną powieść Pani Joanny. Oby pojawiło się więcej tak wartościowej literatury – jest teraz tego wielka potrzeba, ponieważ człowiek XXI wieku ma zbyt duży dostęp do szkodliwych i niemoralnych treści.
[współpraca barterowa]
piątek, 21 listopada 2025
"Teresa postanawia żyć" Wydawnictwo eSPe.
W swoim życiu nie przeczytałam dużo powieści, a recenzowaniem książek zajmuję się od maja tego roku.
„Teresa postanawia żyć” była odkryciem tego, jak piękna może być tego typu literatura. Powiem więcej — jestem zaskoczona tym, jak wciągnęła mnie od pierwszych stron.
„Teresa postanawia żyć” to coś więcej niż powieść świąteczna, ponieważ oprócz wyczuwalnego klimatu Bożego Narodzenia da się zauważyć, jak wiele istotnych dla czytelnika spraw porusza autorka książki.
Książka opowiada historię Teresy — starszej kobiety, która od lat żyje w poczuciu rozczarowania i goryczy, a narzekanie stało się dla niej codziennością. Jej uporządkowany, choć pełen pretensji świat zaczyna się zmieniać, kiedy na jej drodze pojawiają się osoby i wydarzenia, które delikatnie, krok po kroku, skłaniają ją do spojrzenia na życie z innej perspektywy. Równolegle poznajemy losy jej sąsiadów i bliskich, którzy zmagają się z własnymi problemami — brakiem czasu dla rodziny, samotnością czy niespełnionym pragnieniem macierzyństwa. Te przeplatające się historie pokazują, że każdy człowiek nosi w sobie jakieś zranienia, ale też że nigdy nie jest za późno, aby zacząć wszystko od nowa.
Myślę, że nie jest to tylko sprawa wiecznie narzekającej na wszystko Teresy oraz jej późniejszej przemiany. Książka dotyka problemów społecznych — ja podczas jej lektury zobaczyłam zapracowanego Cezarego, który nie miał czasu dla rodziny. Dalej Anetę, która była złośliwie nazywana starą panną, a w rzeczywistości nie układało jej się życie. Potem Wiolę, która bardzo chciała mieć drugie dziecko, a to zwyczajnie nie wychodziło.
A kto z nas nie ma kłopotów w relacjach z sąsiadami i kłótni z rodzeństwem? Czy trudne dzieciństwo to rzadki przypadek? O tym wszystkim czytałam w powieści „Teresa postanawia żyć” i z niektórymi wątkami tej powieści identyfikuję się osobiście. Sama niedawno zaczęłam wszystko od nowa jak główna bohaterka i nie jest to nigdy proste.
Mimo poruszanych w tej powieści ludzkich trudów — książka niesie nadzieję na lepsze jutro i na to, że wszystkie kłopoty można rozwiązać.
„Teresa postanawia żyć” pachnie Bożym Narodzeniem i cieszę się, że mogłam poznać książkę z serii opowieści z wiary. Jesteśmy blisko rozpoczęcia czasu adwentu i przygotowań do świąt.
Warto wziąć do siebie przesłanie z powieści pani Małgorzaty Lis i skupić się na głównym aspekcie nadchodzącego czasu — będziemy obchodzić pamiątkę narodzenia Boga, który jest miłością. Zostawmy więc gonitwę za pieniędzmi i tym, co światowe, bo najważniejsza powinna być dla nas właśnie miłość. To jest odkrycie Teresy, która pojęła to dopiero, będąc już posuniętą daleko w latach, ale wiem, że na nawrócenie i wzajemne przebaczenie nigdy nie jest za późno.
W czasie przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia trzeba rzeczywiście zatroszczyć się o wiele rzeczy, ale warto skupić się na relacjach w rodzinie i na tym, co dla chrześcijan jest w te dni najistotniejsze. Nie są to bynajmniej choinka, potrawy, ozdoby świąteczne i prezenty. Jeśli gdzieś zatracimy rodzącą się MIŁOŚĆ, to po co nam te święta?
Z pewnością sięgnę po inne powieści pani Małgorzaty Lis. Mam nadzieję, że moja recenzja nakłoni innych do przeczytania tej książki.
Zawsze chętnie pokazuję wartościową literaturę, aby dobro, które z niej płynie, poszło w świat.
[współpraca barterowa ]
"Św. Hildegarda z Bingen. Po prostu pość". Wydawnictwo Esprit.
Recenzja książki „Św. Hildegarda z Bingen. Po prostu pość.” Autor: ...
-
Recenzja książki „Śladami świętej Rity” autorstwa ks. Zbigniewa Sobolewskiego , Wydawnictwo Jedność. Jestem od lat czcicielką...
-
Recenzja książki autorstwa Pani Joanny Bieleckiej – „ Pańszczyzna życia ”, Wydawnictwo Poligraf . Książka wciągnęła mnie od pier...
-
* Recenzja książki "Wychowanie bez nagród i kar. Rodzicielstwo bezwarunkowe". * Autor: Alfie Kohn * Wydawnictwo MIND ...