środa, 30 lipca 2025

"Etiuda dla wędrowca" Joanna Bielecka.



"Etiuda dla wędrowca"

Autor: Joanna Bielecka

Wydawnictwo: Gajus

* RECENZJA KSIĄŻKI *

Po raz pierwszy tak bardzo utożsamiam się z głównym bohaterem książki, którą przeczytałam i mam przyjemność recenzować.

"Etiuda dla wędrowca" porusza nie tylko temat obcowania z duszami zmarłych, ale także opowiada o naszych codziennych trudnościach i problemach współczesnego społeczeństwa.

Miałam okazję trochę poznać autorkę książki – panią Joannę Bielecką, choć nie osobiście. To, co mogę o niej powiedzieć, to że jest osobą bardzo skromną, i cieszę się, że jej talent ujrzał światło dzienne. Dzięki niej wiem, że prawdziwą mądrość poznaje się nie po dyplomach, ale po tym, jak traktujemy drugiego człowieka.

Głównym bohaterem "Etiudy dla wędrowca" jest młody, dorastający chłopak o imieniu Jan Grzech. Wychowuje się w wielodzietnej, bardzo ubogiej rodzinie, której jedynym źródłem utrzymania jest praca na roli.

W tej recenzji chciałabym zatrzymać się przy trzech ważnych sprawach, które porusza ta książka.

Jan Grzech to z pozoru zwyczajny chłopak, który nie cieszy się sympatią ani szacunkiem ludzi, a jednak posiada nadzwyczajny dar – widzi dusze zmarłych i potrafi z nimi rozmawiać. Nie boi się ich – mam wrażenie, że rozumie je lepiej niż żywych.

Myślę, że autorka chciała przekazać czytelnikom, że ten drugi świat, do którego trafiamy po śmierci, naprawdę istnieje. Ludzie często o tym zapominają i żyją tak, jakby śmierci nie było. Dusze czyśćcowe bardzo potrzebują takich "Janów" jak bohater "Etiudy dla wędrowca." Potrzeba im ludzi, do których mogą zwrócić się z prośbą o modlitwę, a nawet – jak robił to Jan Grzech – przyprowadzić księdza, który odprawi stosowne obrzędy.

Drugą sprawą poruszaną w tej książce jest los cichych, niepozornych osób, które w społeczeństwie bywają źle traktowane i nie doceniane. Jan Grzech był przez innych popychany, wyśmiewany. Na pierwszy rzut oka – zwyczajny chłopak, a jednak posiadał niezwykłe zdolności. Czuł muzykę całym sobą i gdyby wychowywał się w innych warunkach, jego życie mogłoby potoczyć się zupełnie inaczej.

Niestety, życie nie daje wszystkim równych szans – i to jest bardzo smutne. Musimy uważać, jak traktujemy bliźnich. Nie wolno patrzeć na drugiego człowieka tylko "szkiełkiem i okiem".

Trzeci temat poruszany w "Etiudzie dla wędrowca" to sytuacja wielodzietnych rodzin. Jan Grzech wychowywał się właśnie w takiej. Jego rodzice całymi dniami ciężko pracowali na roli, by utrzymać swoje dzieci.

Jan czuł się niekochany, bo matka i ojciec nie mieli dla niego czasu. Myślę jednak, że był bardzo kochany – po prostu sytuacja zmuszała rodziców do nieustannej pracy, przez co nie mogli poświęcać dzieciom tyle uwagi, ile by chcieli. To częsty problem rodzin wielodzietnych, które wciąż są zbyt mało doceniane przez społeczeństwo.

Choć "Etiuda dla wędrowca" przedstawia trudny los głównego bohatera, książka kończy się optymistycznie. Jan Grzech – być może już w innym kraju – zostanie wielkim pianistą. Chciałabym, aby każde utalentowane dziecko, niezależnie od sytuacji rodzinnej, miało swoją szansę.

Polecam wszystkim "Etiudę dla wędrowca" autorstwa pani Joanny Bieleckiej. Mam nadzieję, że moja recenzja zachęci Was do sięgnięcia po tę poruszającą książkę.

*współpraca barterowa *

piątek, 25 lipca 2025

"Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego." Tomasz Specyał.



Zapomniani bohaterowie Północy. Historia murmańczyków i ich białej towarzyszki. 

Tytuł: "Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego."

Autor: Tomasz Specyał

Wydawnictwo: Replika

"Murmański żołnierz jestem, 
Znaczony krwawym chrzestem,
W dwudziestu polach bitwy!
W polarnej zorzy blaskach, 
Marzę o żółtych piaskach,
Naszej Polski i Litwy!

Z mroźnego Archangiela, 
Gdzie pustkę śnieg wybiela, 
Zastygłym śmierci kwiatem,
Mknie do was myśl skrzydlata, 
Z szumnym wichrem, co wzlata 
Nad morzem lodowatem!"
Artur Oppman (ps." Or-Ot") Murmańczyk 

Na początku mojej recenzji przytoczyłam fragment utworu. Jak mocno wybrzmiewa z niego tęsknota za Ojczyzną. 
Misja murmańczyków była niezwykle trudna – pełna zimna, niepewności i przede wszystkim głębokiej tęsknoty za Polską.
Walczyli na dalekiej Północy nie wiedząc, czy kiedyś wrócą do domu. 

Dla polskiego żołnierza walka o wolność umiłowanej Ojczyzny była jednak najważniejsza. 
Gotowi byli zostać na tych terenach pokrytych lodem już na zawsze. Niejeden murmańczyk zginął i spoczywa na zawsze w północnej Rosji w swojej mogile. 

Jedzenie z konserw, przejmujące i lodowate zimno, nieustanne ryzyko to przecież był "chleb powszedni" bohaterskich murmańczyków. 

Tomasz Specyał w bardzo interesujący sposób dzieli się swoją wiedzą na temat walk toczących się w latach 1918–1920 w okolicach Archangielska i Murmańska.
Autor przytacza również wypowiedzi świadków tamtych wydarzeń, dzięki czemu jako czytelniczka mogłam bardzo dokładnie poznać losy murmańczyków.
Nie wiem, czy wcześniej słyszałam o głównej bohaterce - Baśce. Ta biała niedźwiedzica była bardzo ważną postacią dla Wojska Polskiego. 
Tylko dlaczego właśnie ona była tak ważna dla żołnierzy?

Uważam, że wśród tych wszystkich trudów żołnierskich, o których wspomniałam na początku tej recenzji, taka "maskotka" była murmańczykom bardzo potrzebna. 
Tylko że Baśka była czymś więcej - wytresowana przez murmańczyków stała się jedną z nich. 
Dzieliła ich los, pomagała przetrwać z dala od Ojczyzny. 
Po zakończeniu walk w północnej Rosji niedźwiedzica razem z żołnierzami przyjechała do Polski. 
Była już wtedy bardzo znana, do tego stopnia, że przywitał ją sam marszałek Piłsudski. 

Murmańczykom po powrocie do Ojczyzny przyszło walczyć w jej obronie jeszcze nie raz. 
Los nie oszczędzał Baśki tak samo jak jej towarzyszy - została zabita przez miejscowych wieśniaków, którzy zapragnęli zdobyć jej śnieżno - białe futro. 

Książka "Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego" jest idealna dla osób, które chcą poznać bliżej historię naszej Ojczyzny. Jest upamiętnieniem żołnierzy, którzy walczyli w jej obronie. Ponadto uczy patriotyzmu i poszerza naszą wiedzę zdobytą w czasie edukacji.  Zdecydowanie na lekcjach historii za mało mówi się o walkach w Archangielsku i Murmańsku. 
Nie wolno nam zapomnieć o murmańczykach i ich towarzyszce Baśce! 

Powinno się kultywować pamięć naszych bohaterów narodowych. Mam wrażenie jednak, że piękna historia Polski jest dla niektórych osób powodem do wstydu. To od nas zależy, czy polscy patrioci będą mieli trwałe miejsce w przyszłych pokoleniach. 

Polecam tę książkę z całego serca. Niech historia Baśki Murmańskiej i jej towarzyszy znajdzie miejsce również w waszych domach i sercach.

*współpraca barterowa *


niedziela, 13 lipca 2025

Post Daniela w książce Wydawnictwa WAM.

Recenzja książki. 

Tytuł: "Post Daniela z uzdrawiającą dietą warzywno - owocową dr Ewy Dąbrowskiej."

Autor: Krystyna Dajka; ks. Łukasz Piórkowski

Wydawnictwo: WAM

Książka ta zrobiła prawdziwą rewolucję w moim odżywianiu. Wcześniej byłam zwolenniczką spożywania mięsa, ponieważ taką wiedzę wyniosłam z Technikum Gastronomicznego, obecnie jestem bardziej w kierunku jego ograniczenia do minimum.

Już na początku stworzenia świata Pan Bóg powiedział do człowieka: "Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem" (Rdz 1,29).
Dla mnie jako osoby wierzącej było to prawdziwe odkrycie. 
Post Daniela ma pełne poparcie treścią Pisma Świętego: ,,Poddaj sługi twoje dziesięciodniowej próbie: niech nam dają jarzyny do jedzenia i wodę do picia (...). A po upływie dziesięciu dni wygląd ich był lepszy i zdrowszy niż innych młodzieńców, którzy spożywali potrawy królewskie." (Dn 1,12-15)

Czym jest Post Daniela? To post owocowo - warzywny trwający minimum 7-10 dni. Przynosi wiele korzyści dla zdrowia, oczyszcza organizm z toksyn, przywraca energię i siły do życia. 
Jest wiele świadectw ludzi, którzy postowi Daniela zawdzięczają wyzdrowienie z różnych chorób, także tych przewlekłych. 

Post Daniela powinien być przeprowadzony w ścisłej konsultacji z lekarzem. Wielką pomocą jest książka "Post Daniela z uzdrawiającą dietą warzywno - owocową dr Ewy Dąbrowskiej" Wydawnictwa WAM. 
Można w niej znaleźć porady jak ten post przeprowadzić, przepisy na smaczne i zdrowe potrawy, oraz duchowe rozważania na 14 dni diety. 
Czy jesteśmy wyłącznie ciałem? Nie - posiadamy także duszę! Właśnie dlatego post dr Ewy Dąbrowskiej podchodzi do człowieka holistycznie i jest to dla mnie bardzo ważne. 

Książka dostarcza rzetelnej wiedzy na temat postu Daniela, jest pięknie ilustrowana i bardzo dobrze się ją czyta. Wniosła bardzo wiele do mojego życia, dlatego będę ją polecać znajomym. 
Zachęcam do zajrzenia na profil Wydawnictwa WAM na Instagramie @wydawnictwo_wam 

( książka to zakup własny) 


sobota, 12 lipca 2025

"Cuda Eucharystyczne i chrześcijańskie korzenie Europy". Wydawnictwo Jedność.


"Cuda Eucharystyczne i chrześcijańskie korzenie Europy", Sergio Meloni Instytut Świętego Klemensa I Papieża i Męczennika, Wydawnictwo Jedność. 

"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie." (J 6.53)

Recenzja książki.

Książka jest kopalnią wiedzy o cudach eucharystycznych, które miały miejsce na całym świecie, na przestrzeni wieków, ale to także świadectwo dla niedowiarków i wzmocnienie wiary tych, którzy już wierzą. 


Pięknie ilustrowane wydanie przetłumaczone z języka włoskiego otwiera oczy na to, jak wielkim skarbem jest Eucharystia.
Skąd tak liczne przypadki cudów eucharystycznych na świecie? Myślę, że wynikają one z niedowiarstwa ludzi. Pan Jezus w takich sytuacjach przychodzi jak niegdyś do św. Tomasza Apostoła i mówi, żebyśmy nie byli niedowiarkami, lecz wierzącymi.
Pozwala się zobaczyć, a ponad to dopuszcza do tego, że domniemany cud jest badany zanim zostanie uznany przez Kościół. Pan pozwala nam się więc dotknąć jak wtedy - Tomaszowi.

Bezpośrednią przyczyną zaistnienia cudów eucharystycznych są najczęściej: świętokractwo wobec Jego Ciała i Krwi, oraz zwątpienie kapłanów co do prawdziwości przeistoczenia postaci chleba i wina na Mszy Świętej.
Człowiek dopuszcza się strasznych rzeczy wobec Najświętszego Sakramentu, a Pan Jezus nawet z takiego zła wyciąga dobro, ponieważ cuda eucharystyczne nawróciły wielu ludzi.


Gdybyśmy mieli wiarę, być może takie cudowne interwencje nie byłyby potrzebne.
"Nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym" - mówi do każdego wątpiącego człowieka Pan Jezus.
Tymczasem coraz częściej słyszymy o kolejnych profanacjach Najświętszego Sakramentu. Ile jeszcze Pan Bóg będzie to wszystko znosił z miłością tak wielką, jaką ma do nas, oraz z tak wielką cierpliwością? 

Kiedy Pan Jezus żył i głosił prawdę o spożywaniu Jego Ciała i Krwi, już wtedy robiło to zgorszenie wśród Żydów. 
Jeśli nie patrzymy na słowa Pana Jezusa przez pryzmat wiary - nie wierzymy. 
Często człowiek wierzy tylko w to, co widzi, niejako "szkiełkiem i okiem". 
Pan Bóg stawia wysoko poprzeczkę, ale daje nam właśnie takie cuda na całym świecie, abyśmy uwierzyli. 



Chciałabym zachęcić do zapoznania się z tą książką, ale również do przekazywania jej dalej. Być może jest w naszym otoczeniu ktoś, kto tego potrzebuje. Nie musimy czasami robić wiele, aby stać się apostołami. Idźmy tam, gdzie jest zwątpienie. 
Sama spotkałam się przed laty z sytuacją taką, że mój znajomy wyśmiewał cud eucharystyczny w Sokółce. Gdybym teraz miała taką możliwość podarowałabym mu "Cuda Eucharystyczne i chrześcijańskie korzenie Europy."

Dziękuję Wydawnictwu Jedność za możliwość recenzowania tej książki. Dzięki niej mocniej wierzę i mogę bardziej świadczyć o miłości Pana Jezusa do każdego człowieka. 

Książkę "Cuda Eucharystyczne i chrześcijańskie korzenie Europy" możecie znaleźć na stronie internetowej: ▪️www.jednosc.com.pl ▪️
Zapraszam również na profil Wydawnictwa na Instagramie @wydawnictwojednosc 

*współpraca barterowa* 

czwartek, 3 lipca 2025

"Kraków. Kultura i Naród". Wydawnictwo Biały Kruk.


Recenzja książki. 
▪️Tytuł: "Kraków. Kultura i Naród".
▪️Autor: Adam Bujak
▪️Tekst: Joanna Wieliczka - Szarkowa 
▪️Wydawnictwo Biały Kruk 

"Kraków. Polski ozdoba, warowna ostoja, macierz dla wszystkich Polaków, żywa księga sławy i kultury narodowej". - Joanna Wieliczka - Szarkowa. 

▪️Moja recenzja:
Jestem poznanianką i zawsze kochałam moje miasto, ale po przeczytaniu tej książki wiem, że muszę kiedyś zwiedzić Kraków - miasto licznych zabytków i bardzo bogatej historii. 
Tytuł książki jest niezwykle trafiony, ponieważ Kraków to nasze narodowe dziedzictwo i ośrodek kultury. 


Na zwiedzanie tego miasta nie wystarczy dzień lub dwa. Przekonałam się o tym podczas lektury albumu "Kraków. Kultura i Naród."

Na jego samym początku czytelnik poznaje historię Krakowa, którą w bardzo interesujący sposób opisała pani Joanna Wieliczka - Szarkowa. Przypomniałam sobie np. legendę o Kraku, oraz jego ukochanej córce - Wandzie. 
Warto przeczytać ją swoim dzieciom! 

Rzeczywiście Polacy powinni być dumni z tego, kim są. Nie trzeba wyjeżdżać do innego kraju. 
Kraków to miasto uświęcone naszą wielowiekową tradycją. 
Kroczyć uliczkami Krakowa znaczy poznawać Polskę, chociaż to miasto to tylko jej mała część.
Nasza dawna stolica zachwyca, ale i uczy.
Jesteś wielbicielem rzeźbiarstwa, sztuki gotyckiej, sakralnej, a może barokowej? Jeśli tak to: "W Krakowie nie byłeś! Jak mogłeś nie być w Krakowie?" Ten cytat z albumu to idealna zachęta, aby przyjechać! 


Zawsze z wielkim sentymentem myślę o tym mieście ze względu na to, że jego ulicami chodzili święci i błogosławieni, do których żywię nabożeństwo. Sam św. Jan Paweł II studiował na krakowskiej uczelni. Swoje ścieżki wydeptała skromna służąca bł. Aniela Salawa. 
Kraków to miejsce uświęcone ich relikwiami, ale to także miejsce spoczynku osób zasłużonych dla Polski. Nie będę ich teraz wymieniać, ponieważ nie sposób tego zrobić, ale drogi czytelniku kiedy będziesz na Wawelu idź oddać hołd marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu! 

Przekonałam się o słuszności powiedzenia "cudze chwalicie, swego nie znacie". 
Marzę o tym, żeby wreszcie Polska powstała z kolan. Niech osoby, które z zażenowaniem myślą o swoim pochodzeniu przekonają się, że mogą być dumni. 
Kraków był świadkiem bohaterstwa żołnierzy, walki o Boga i Ojczyznę. 
To właśnie dzięki tej odwadze teraz żyjemy w czasach pokoju. 


W książce znajduje się mnóstwo pięknych fotografii autorstwa pana Adama Bujaka. 
To one przenoszą nas w pewien sposób w tamte miejsca. Nigdy nie miałam okazji zwiedzić Krakowa, ale to właśnie ta książka pokazała mi, że naprawdę warto to zrobić.

Podczas lektury tego albumu moją uwagę przykuły zwyczaje, oraz święta krakowian. 
Przypomniałam sobie również, że kiedy byłam małą dziewczynką wspólnie z babcią słuchałam za pośrednictwem radia hejnału z wieży Mariackiej, oraz poznawałam z ust babci jego historię. 

Jestem pod ogromnym wrażeniem wydania tego albumu, a jednocześnie nie jestem zaskoczona. Kraków to materiał bardzo bogaty, a Wydawnictwo Biały Kruk słynie właśnie z takich wybitnych dzieł. 


Polecam ten album wszystkim, którzy z jakiegoś powodu nie zwiedzali jeszcze Krakowa. Kiedy już będę miała taką okazję będę wiedziała co mogę zobaczyć w tym mieście i czego się spodziewać. 

Ogromnie się cieszę, że miałam możliwość napisania tej recenzji i co za tym idzie polecenia tego albumu. 
Ofertę Wydawnictwa Biały Kruk znajdziecie na stronie internetowej ▪️www.bialykruk.pl ▪️
Zapraszam również na profil Wydawnictwa na Instagramie @wydbialykruk 

*współpraca barterowa *





"Św. Hildegarda z Bingen. Po prostu pość". Wydawnictwo Esprit.

Recenzja książki „Św. Hildegarda z Bingen. Po prostu pość.” Autor: ...